BLOG

Dziś – podsumowanie 2017

Lubię ten dzień, to koniec a jednocześnie początek. Podobno człowiek ma do dyspozycji tylko trzy dni. Na przebieg dwóch z nich nie ma wpływu – to wczoraj i jutro. Możemy zrobić coś tylko w jeden dzień – DZIŚ. Jaki było w tym roku? Ile przygód nas spotkało, ilu ludzi poznaliśmy? Jakie nowe miejsca zapadły nam w pamięć?

Ekspedycja Głomia! Styczeń 2017

To był fantastyczny pomysł żeby zrealizować ten przewodnik. Czy był potrzebny? W sumie na rzece Głomi nie da się zgubić, a i pól namiotowych nie jest zbyt wiele. Mało tego, dla miasta to tylko kilkaset metrów wody w obrębie granic. Tak naprawdę potrzebowaliśmy go my – żeby przekazać Wam, to co sami przeżyliśmy podbijając kolejny i kolejny raz tę małą rzeczułkę. Potrzebowaliśmy tego, żeby wzbudzić w nas te ukryte pokłady kreatywności, interakcji i dobrej energii. Tak, wiem, wszystko działo się w 2016 roku ale przygotowując się do podsumowania, spojrzałem na wiele zdjęć i nie mogłem się oprzeć żeby pokazać tego. To wydarzenie miało także wpływ na cały 2017 rok. Musi tu być. Poza tym na początku 2017 nasz przewodnik miał swą premierę oczywiście połączoną ze spływem.

 

KRAJNA ADVENTURE RACE. Marzec 2017

Przy tej imprezie widać od razu kto i co może. Jesteśmy pełni dumy, że to był czwarty raz, kiedy wpadamy w ten wir. Jak zawsze potrzebny jest zespół, poświęcenie, wyobraźnia, szczęście, uśmiech i odpoczynek. Kiedy rusza akcja przygotowawcza – wiadomo że wchodzimy na duże obroty. Zawsze miło odpowiadać na pytania zainteresowanych – kiedy następna edycja? Jeśli pytają – to chyba chcą przyjechać i podobało się. Nie każdy wie że oprócz walki ze sobą, może pojawić się coś jeszcze – pogoda. Tak było w tym roku. Doskwierała wszystkim, wolontariuszom także. No ale przecież robimy to dla zabawy, dla NASZEJ i WASZEJ zabawy! Zawsze zaczyna się od knucia… 🙂

Czernica. Kwiecień 2017

Bywa, że robimy coś tylko dla siebie, nie ma lepszego momentu żeby się lepiej poznać, wspólnie odetchnąć, lub się zmęczyć, czy nawet wykąpać (mała wywrotka na początek sezonu, to jest to- szczególnie jeśli płynie się nowym niewywrotnym kajakiem 🙂 )

Rozpoczęcie sezonu kajakowego. Maj 2017

Wiele się działo, to i sezon rozpoczęliśmy trochę później. Na cel obraliśmy Łobżonkę – która wcale taka łatwa nie jest. Jest także przepiękna no i jest blisko. Nie obyło się bez wspólnego ogniska tym razem z zupa dyniową. Chyba pomyślimy o programie kulinarnym. Poza tym pogoda była fantastyczna i ta zieleń wokół..

Leśne Dukty. Czerwiec 2017

Wielu ludzi nam pomaga. Tylko dzięki temu udaje się nam organizować nasze imprezy. Nadchodzi czas na rewanż. My także potrafimy się odwdzięczyć. Byliśmy odpowiedzialni za dwa punkty na trasie Leśnych Duktów. Był czas na pogaduchy i poznanie się z naszymi nowymi wolontariuszami. Ci młodzi ludzie to skarb. Fantastycznie patrzeć na ich rozwój. Na początku są trochę niepewni, ale po kilku chwilach – to wulkany energii. No i ten błysk w oku kiedy pytają kiedy następny raz 🙂 Piękne jest gdy potrafią przyjechć specjalnie dla nas ze studiów. Dziękujemy!!!

Kurs instruktorski – Czy my możemy się czegoś nauczyć? Czerwiec 2017

Wydaje się że wszystko jest jasne i proste, szczególnie wtedy kiedy imprezy turystyczne organizuje ktoś inny. Bycie uczestnikiem to fajna sprawa, ale organizacja imprezy, to na pewno poziom wyżej. Postanowiliśmy się trochę podszkolić i posłuchać tych bardziej doświadczonych. To było bardzo inspirujące. Część z nas zostało instruktorami turystyki kwalifikowanej kajakowej i rowerowej. Były egzaminy, lekcje itp

Non omnis moriar. Czerwiec 2017

W naszym miasteczku jest wielu ludzi z ciekawym spojrzeniem na świat. Dzięki Bibliotece mogliśmy dołożyć swój kamień na pamiątkę. Jest na promenadzie. Wolontariuszkom dziękuję za zaangażowanie i pewna rękę.

 

Goście. Lipiec 2017

Tak to bywa że ludzie o określonych zainteresowaniach jakoś do siebie lgną i spotykają się mniej lub bardziej przypadkowo. Tu telefon, tam wieść gmina. Tym sposobem gościliśmy harcerska drużynę wędrowniczą z Krakowa. Przyszli do nas pieszo i pytali się co u nas ciekawego… Lubie to pytanie. Wreszcie mogliśmy komuś odpowiedzieć. 🙂

Dobra robota ZPKZ. Lipiec 2017

Miło patrzeć jak projekty przez nas realizowane podobają się. Trafili się goście z Belgii którzy wspólnie z dziećmi dosłownie pochłonęli nasz Zielony Punkt Kontrolny Złotów. Dzieciaki miały wspaniałą zabawę, a my radochę i to poczucie – warto było. Tym bardziej że to nie jedyni w tym roku.

Żywioł. Sierpień 2017

Człowiek jest malutki. Widać to dopiero wtedy kiedy na własne oczy można obejrzeć to co spotkało okolice Rytla. Wiatr ma niesamowita siłę, ogrom zniszczeń był przytłaczający. Ten wszechobecny zapach żywicy od tego momentu kojarzyć się będzie nieco inaczej.

Rykowisko.Wrzesień 2017

Włóczykij tropił, Bajokajaki prowadził naszą armadę kajaków. Oddać się w takie ręce to przyjemność. Piękny spektakl. Noc. Pełnia i gdzieś w tle słychać ten charakterystyczny głos. Cała grupa w kajakach na wodzie jeziora. Tafla wspaniale niesie. potem ognisko i powrót. Niespiesznie i we wspaniałym towarzystwie.

Kocioł. Październik 2017

Jak zawsze zamieszaliśmy w kotle. Była gra, fajne prezentacje. Wygrali ci którzy opowiadali o swych przeżyciach. Zapach benzyny unosił się na widowni. Kocioł poszedł w godne ręce i na pewno warzyć strawę będzie. Gra tym razem to szpiegowska opowieść historyczna wg fabuły która wymyślił i napisał Wojtek. Byli aktorzy, szyfry, kody i dreszcz emocji kiedy trzeba było podawać hasło. Gościliśmy wirtualnie w Kuala Lumpur gdzie przebywali nasi goście LIfePackers. Poprzez internet udało się z nimi porozmawiać. Przygrywała Klimagja i jak zawsze uwarzyliśmy niejedną strawę.

 

Płytnica. Październik 2017

Znowu coś dla siebie. Kolejna rzeka nam uległa. Tym razem Płytnica. Niepozorna ale dosyć trudna, tym bardziej ze dzień jakby krótszy. Dobre męskie towarzystwo. To lubię!

Pankawa – dla najtwardszych. Listopad 2017

Jest tama rzeczka, której często nie ma. W tym roku była i nie była łatwa. Tylko najtwardsi przepłynęli. 🙂

Pamiętnik znaleziony w Stawnicy. Grudzień 2017

Gra z Kotła tak się spodobała że zrobiliśmy specjalną edycję dla Stawnicy. Przybyło 7 zespołów, pięknie się bawili, było wspólne ognisko, nagrody i radość. Miło patrzeć jak ludzie z tej samej wsi potrafią się ze sobą  bawić.

Zakończenie sezonu kajakowego. Grudzień 2017

Spływaliśmy Kocunią a potem Głomią. Przywitała nas wspaniała pogoda, lekki mróz i -2 stopnie. Czego chcieć więcej. Rzeka trochę mocno wyregulowana, płynęło się bardzo szybko. Już po 2,4h dotarliśmy do wiaty u Króla. Tym razem goście z Towarzystwa miłośników Łobżenicy promowali swój przewodnik kajakowy po Łobżonce – pięknie. Może zrobimy z tego tradycję? Jak zawsze wymieniliśmy się prezentami. Tym sposobem mam nowe kapcie 🙂

Tyle….

Tyle udało się w tym roku. Był jak zawsze ciekawy, szybki i pouczający. Czy był inny? W pewnych względach tak, na przykład nie zrobiliśmy jednej z naszych sztandarowych imprez – Rajd W Ciemno, ale w 2018 zrobimy na pewno. 🙂

To dobre miejsce żeby podziękować wszystkim tym którzy pomagali, zachęcali, mieli pomysły, mieli czas, sprzęt, dobre słowo, radę. Było ich wielu. Boję się że kogoś bym pominął, dziękuje WAM KAŻDEMU Z OSOBNA. Nie robicie tego dla sławy, dlatego będziecie wiedzieli że to o WAS chodzi!!!

Dziękujemy PRZYJACIELE to był dobry rok!!!

Niech DZIŚ trwa!!!

 

TAGS >

  • Bajokajaki

    Dużo oj dużo tego było…. Piękna pigułka

    Odpowiedz

Post a comment