O jeden most za daleko – dolina rzeki Czarna

Okolica jest urocza, bukowa, pełna wijących się ścieżek, przestrzeni. Las zaprasza do wędrówki. Start z leśnego parkingu nad Gwdą. Po drodze zobaczycie ślady historii, transzeje, które ułożone są odpowiednio do drogi i rzeki. Latem trudno je zauważyć, bo wokół wiele roślin, ale zima to dobra okazja. Las jakby rzadszy, wyższy.

W związku z tym, że obecnie brak mostka na czerwonym szlaku nad rzeką Czarną, można ją przekroczyć po moście przy drodze nr 22 lub spróbować przejść na drugi brzeg po obalonych drzewach (wersja dla lubiących adrenalinę).

Trasa wije się nad rzeką Czarną. Poruszamy się ścieżką która częściowo oznaczona jest jako czerwony szlak rowerowy a częściowo jako szlak niebieski (nie widniejący na mapie). 

Cześć biegnącą przy rzece kończymy przy ruinach „przędzalni” i udajemy się na drugą stronę drogi asfaltowej Lędyczek – Okonek. 

Sama „przędzalnia” to ruiny przedwojennego obiektu, widniejącego na starych mapach z zniszczonego już po działaniach wojennych w trakcie II wojny światowej. 

Trasa nie jest trudna ale jest sporo pagórków więc można się trochę zmęczyć. 

W części biegnącej przy jeziorze Leśnym są dwa miejsca biwakowe (odpoczynku) z wiatami i zejściem do jeziora (jedna z pomostem). 

Wracamy na miejsce startu czerwonym szlakiem rowerowym w kierunku Lędyczka. 

Cała trasa liczy sobie około 12 kilometrów (łatwo ją skrócić w razie potrzeby) i jest dostępna o każdej porze roku.


Gdybyście chcieli sprawdzić się Kajakowo to okolica jest idealna. Czarna naprawdę jest czarna. To rzeka pięknie wijąca się wśród lasów wpadająca do Gwdy. Jest bardzo zwałkowa, wymagająca kajakowo. Sprawdzicie swoje umiejętności. Na pewno można spłynąć nią z Okonka do Lędyczka. Nie zapomnijcie się dobrze przygotować. Po drodze nie ma jak wcześniej skończyć 🙂 Poniżej mapka.

Zobacz trasę w Traseo
%d bloggers like this: