petros_witeckos

23 grudnia 2021

Brak komentarzy

Białe święta

Czekamy na święta co roku. Tym świętom najbardziej nadają ton dzieci. Wiadomo że jak się jest dzieckiem, to najważniejszy moment, najbardziej wyczekiwany, magiczny, pachnący i rodzinny. Kiedy się ma dzieci, to właśnie one nadają ton temu czasowi. Właściwie w każdym z nas jest pewna ilość dziecka. Niech więc i ono się cieszy.

Ważne jest żeby pamiętać o równowadze. Niech będzie i słodko, słono. Niech będą tradycyjne potrawy i te modne. Niech będzie wspólnota przy stole i poza nim, gdy rzucamy się w wir przygotowań. Czy aż tyle potraw potrzeba? Co z wolnym miejscem dla zagubionego wędrowca? Czy na pewno wpuścilibyśmy go do domu?

No i prezenty…. pewnie że wszyscy na nie czekają. Choć czy muszą być materialne, drogie? Ważna jest intencja i z radością przyjmujemy kolejne skarpetki, choć nasza szuflada jest pełna. Liczy się gest, to że ktoś o nas myślał…

Chciałbym zakończyć ten wpis jakąś głębszą myślą, fajnymi życzeniami. Jednak tym razem zacytuje kogoś kogo nie znam, ale alegoria jest piękna i bardzo mnie rozbawiła, by po chwili zrozumieć że coś w tym jest.

Żeby święta takie były, jak piersi co nas wykarmiły: ciepłe, obfite, wspaniałe, przyjemne, pachnące i białe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.