Majówka z korpusem 1.0 historia D

Za siedmioma górami i paroma rzekami, w kraju który zwą Polska żył Kazek – sławny malarz rodem ze Skórki. Matką jego była pani Przygoda herbu plecak z kompasem. Jak na artystę przystało, Kazek miał swoje dziwactwo – zawsze i wszędzie chodził w szaliku – czy to zima czy lato, kuchnia czy pokój, sauna czy basen. Jego prace wzbudzały aplauz na całym świecie. Jednak jedno z najnowszych malowideł Kazka zatytułowane „Mężczyzna ze sporym brzuchem ćwiczący na trapezie” sprawiło mu szczególną niespodziankę. Był to dowód wdzięczności przysłany z Gwinei – wiadro kolorowych kamyków. Do tego – Kazek mało nie upadł z wrażenia – na kartce papieru podziękowania i wyrazy uwielbienia zakończone osobistym podpisem króla UmbaUmba. Głowił się Kazek co począć z taką nagrodą i czy na nią na pewno zasłużył, aż poszedł po rozum do głowy, a potem do jubilera. I oto okazało się, że sprzedając ową nagrodę, może spełnić swoje marzenie – pojechać na Jersey, gdzie jak wiadomo jest najlepsze na świecie mleko prosto od krowy – ulubiony napój Kazka. I tak oto kończy się ta pasjonująca historia artysty spod Piły…

A ja tam nie byłem, miodu i piwa ze Złotowskim Korpusem Ekspedycyjnym nie piłem, ale nieco się wysiliłem i szesnaście słów chyba użyłem 🙂

pozdrawiam i dzięki za świetną trasę

2 thoughts on “Majówka z korpusem 1.0 historia D”

  1. Marietta pisze:

    Zycze zrdowia Panie KaZku❤️❤️❤️❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.